
Terrence O’Brien z The Verge sprawdził nową funkcję Apple Music – Playlist Playground – i ocenił ją surowo. Gdy poprosił asystenta AI o „atmosferyczny instrumentalny black metal do pisania”, otrzymał trzy metalowe piosenki z wokalistą, nagranie terenowe, utwór ambient electronic i kawałek doom jazzu..
Dla porównania, YouTube Music AI radzą sobie lepiej – przy tym samym zapytaniu pięciościeżkowa lista zawierała instrumentalne kompozycje, a dopiero piąty utwór miał wokal, co było wyjątkiem, a nie regułą..
Apple Music Playlist Playground to nowa funkcja, która trafiła do użytkowników w ramach aktualizacji iOS 26.4 jako beta. Pozwala wpisać opis nastroju, aktywności lub preferencji muzycznych i generuje dopasowaną listę odtwarzania..
Krytyka O’Briena wpisuje się w szerszą debatę o tym, czy AI jest w stanie naprawdę rozumieć subtelności muzyczne, czy jedynie dopasowuje słowa kluczowe bez głębszego rozumienia kontekstu i gustu słuchacza..
Źródło: The Verge